Postaw na działce domki holenderskie całoroczne

Kiedy zbudowałem swój malutki domek w 2012 roku, pomyślałem o małym domku holenderskim. Chciałem nauczyć się trzymać ramkę, zanim nawet rozważę budowę małego domku holenderskiego Ale poczekaj.

Czym domki holenderskie całoroczne?
Domki holenderskie całoroczne są to panele strukturalne izolowane i są w zasadzie kanapką wykonaną ze sklejki OSB z izolacją piankową pośrodku. Mają wiele dużych zalet, a jednym z nich jest mały dom, który jest wysoce izolowany i wydajny. Ale myślę, że najlepszą rzeczą jest to, że malutki szkielet jakie mają domki holenderskie całoroczne można zbudować w ciągu zaledwie kilku dni. Wielu drobnych budowniczych domów, których szanuję, buduje już domki holenderskie, albo kupuje gotowe modele w sklepie Floryda.

Jednak gdy większość ludzi buduje mały dom, wysyłają swoje plany do producenta, który wycina panele na podstawie ich projektu. Domki holenderskie są gotowe do montażu, a wszystkie nierówne otwory są wstępnie przycięte. Nie zdawałem sobie sprawy, że wszystko jest możliwe. Ale potem poznałem Marka Kamińskiego, właściciela firmy Floryda. Marek ze swoim małym domkiem holenderskim z wczesnym szkicem przez cały czas miał obsesję na punkcie małych przestrzeni! Kiedy Marek zobaczył kwitnący wokół niego mały ruchomy dom, wiedział, że chce być jego częścią. „Myślę, że fajnie byłoby wzmocnić, nawet kilka osób, aby móc zbudować dom dla siebie. Wiedza i umiejętności wymagane do zbudowania pełnowymiarowych, oprawionych w ramki domów są daleko poza tym, co według mnie większość ludzi posiada, a ja nie jestem facetem, który wypełnia te luki. Małe domy holenderskie zbudowane z izolowanych paneli konstrukcyjnych to inna historia. Skala, w szczególności w odniesieniu do bezpieczeństwa, oraz prosta przyszłość budowania, to połączenie, które żyje we mnie jako osobie. Coś, co uruchamia mój silnik i unosi moją łódź, że tak powiem”. Możesz wyciąć własne panele, ale lepiej zlecić budowę domku lub kupić już gotowy u producenta domków holenderskich Floryda. Podczas mojego pierwszego spotkania z Markiem pokazał mi kilka szkiców domu, które miał na myśli, i rozmawialiśmy o domku holenderskim. I muszę przyznać, że nie wiedziałem, jak bardzo mogą być wszechstronni!